WNIEBOWSTĄPIENIE PANA JEZUSA

Pełne wejście Jezusa do chwały nieba dokonuje się we Wniebowstąpieniu. Niebo to boska rzeczywistość, która wszystko przenika i sama nie daje się przeniknąć. Jezu, daj nam pojąć, że Ty, będąc w Niebie, jesteś z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Z Dziejów Apostolskich
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba.

Powracając do Ojca, który jest w Niebie, Jezus nie oddalił się od nas, ale przybliżył. Jak mawiał święty Augustyn – On jest w głębi nas, głębiej niż my sami. Boże, daj nam odnajdywać Jezusa na modlitwie w głębi naszego serca.

NOWENNA PRZED ZESŁANIEM DUCHA ŚWIĘTEGO

Nowenna przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego jest najstarszym zgromadzeniem modlitewnym. Jest to modlitwa zalecona przez samego Pana Jezusa w dniu wniebowstąpienia. Pisze św. Łukasz: „Jezus podczas wspólnego posiłku kazał apostołom nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: ‚Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym’. Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga”.

Nowenna przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego od 26 maja do 3 czerwca 2017 r. pół godziny przed Mszą świętą o godz. 17.30 Zapraszamy do wspólnej modlitwy!


FATIMA CIĄGLE AKTUALNA

Image result for michalitki siostra Laura

Ostatnie przesłanie Siostry Łucji

Wiemy, kim była Siostra Łucja i jaka była misja powierzona jej przez Boga. Patrzymy na jej życie jako zamkniętą całość i z uwagą śledzimy jej drogę przebytą przez te 87 lat: od objawień fatimskich aż po ostatnie spotkanie z Matką Najświętszą wychodzącą jej naprzeciw w chwili śmierci. Ta modlitewna refleksja owocuje nowym, świeżym spojrzeniem na przesłanie, które nam pozostawiła. Nie ma wątpliwości, że mamy tu do czynienia z apelem, który kieruje ona do każdego z nas.
Główny akcent testamentu Łucji spoczywa na Kościele i na Ojcu Świętym. Dziś, gdy wiele środowisk, także wierzących, nie przestaje krytykować Kościoła i Papieża, Siostra Łucja ogłasza, że wierność Bogu, który narodził się z Maryi Dziewicy, musi pociągać za sobą wielką miłość do Kościoła. A jeśli w Kościele coś wymaga poprawy, nie czyni się tego krytyką i atakami, lecz wielką cichą modlitwą i milczącą ofiarą składaną za Kościół. Podobnie z naszym stosunkiem do Papieża: mamy trwać przy nim jak gwardia szwajcarska, walczyć o jego dobre imię i znowu zawsze wspierać go swoją modlitwą, postem, ofiarami.

 

Spójrzmy na przykład życia Siostry Łucji. Co było dla niej najważniejsze, jeśli nie właśnie miłość do Kościoła i służba Ojcu Świętemu? Przecież nasza wizjonerka, podobnie jak bł. Hiacynta i Franciszek, zawsze każdą modlitwę i każdą ofiarę łączyła z intencją papieską. Nie sposób tego przeoczyć, gdy czyta się jej wspomnienia i listy, gdy poznaje się wywiady, jakie udało się z nią przeprowadzić niektórym teologom i biskupom. Czy ostatnie dni jej życia nie są zresztą najlepszym dowodem tej postawy? Umierająca Siostra Łucja trwała w niezwykłym duchowym zjednoczeniu z Ojcem Świętym i za niego ofiarowała całe swoje życie – swe cierpienie, swą agonię, swą śmierć.
Tak było w całym jej życiu, począwszy od dnia, kiedy Matka Boża objawiła dzieciom fatimskim rolę Ojca Świętego w dziejach świata i jego miejsce w fatimskim orędziu. Od chwili, w której Maryja wskazała im na osobę „biskupa w bieli”, a szczególnie od wizji, w której Hiacynta ujrzała cierpiącego Papieża, każda modlitwa tej trójki dzieci była zanoszona do nieba w intencji Ojca Świętego. I tak było do śmierci każdego z pastuszków, także 98-letniej Siostry Łucji.
Siostra Łucja żyła wiele lat dłużej niż Franciszek i Hiacynta. Była świadkiem wielu wydarzeń, przede wszystkim tych związanych z posługą Ojca Świętego.
Pamiętajmy, że chwilą przełomową w więzi Ojca Świętego i Łucji był moment zamachu, kiedy owa wizja nabrała bardzo konkretnej formy. Zresztą Siostra Łucja, znając trzeci sekret, nie miała najmniejszych wątpliwości, że jest w nim mowa o tym Papieżu, że przede wszystkim za niego trzeba się modlić i ofiarowywać w jego intencji wszystkie swe cierpienia. Potem już wszystko, co dotykało Jana Pawła II, przede wszystkim jego choroby i cierpienia, wpisywało się bezpośrednio w tę wizję, w których Matka Boża uczyniła Ojca Świętego centrum orędzia fatimskiego. A Siostra Łucja nigdy nie pozostawiła go samego. Od 1981 r. wielokrotnie w swych ustnych wypowiedziach dawała do zrozumienia, że jest z Ojcem Świętym, że za niego cierpi, że ofiarowuje za niego wiele, bardzo wiele.
Więcej, dla Siostry Łucji – podobnie jak dla pozostałej dwójki wizjonerów z Fatimy – misja modlitwy i wspierania Ojca Świętego nie skończyła się wraz ze śmiercią. Możemy być pewni, że najbliższy czas ujawni wiele faktów będących dowodami wspierania Papieża przez zamieszkujących niebo Franciszka, Hiacyntę i Łucję.
Przypomnijmy, że Ojciec Święty w swej homilii podziękował Hiacyncie i Franciszkowi, że o nim pamiętają! Pamięta też o jego intencjach Siostra Łucja, zabrana do nieba 13 lutego br.
Siostra Łucja pozostawiła nam testament, a w nim kilka próśb, które mamy wprowadzić w życie. Pierwszą z nich jest wezwanie do wierności orędziu fatimskiemu. Ona sama przypieczętowała ją swoją śmiercią. Słowa Matki Bożej Fatimskiej zawsze były dla niej ważne. Pamiętała o nich i czyniła wszystko, by wprowadzić je w życie: swoje i całego Kościoła. Przez 87 lat była wierna temu przesłaniu, nawet w chwilach trudnych, nawet wśród przeszkód. Była nie tylko świadkiem fatimskiego orędzia, ale i jego apostołką. Pamiętajmy: to również nasze zadanie.
Drugą prośbą, jaką kieruje do nas Siostra Łucja jest wierność nabożeństwu pierwszych sobót.

Znowu wizjonerka prosi nas nie tylko o praktykowanie tego nabożeństwa, ale i jego rozpowszechnianie. Wpatrujemy się w jej przykład zaangażowania i próbujemy go naśladować.
Matka Boża przekazała Łucji trudną misję. Prosta zakonnica musiała pokonać tak wiele trudności, przezwyciężyć tyle barier, również teologicznych, musiała pisać do biskupów, do Ojca Świętego. Ale jednak nie poddała się, nie załamała, osiągnęła to, czego żądała od niej Maryja. Dziś wzywa nas do takiej samej postawy.
Kolejnym punktem testamentu Siostry Łucji jest apel o wierność różańcowi. Znamy powtarzane wielokrotnie życzenie, by odmawiać codziennie różaniec, bo tylko on może zapewnić światu pokój i otworzyć przed nami bramy nieba.
Mało kto jednak wie, że Siostra Łucja przez wiele lat robiła różańce dla Ojca Świętego. W ten sposób pozostawiła nam podwójne świadectwo: miłości do różańca i do Najwyższego Pasterza! Bierzmy z niej przykład!
Miłość do Kościoła i Ojca Świętego to ostatnie i z pewnością najważniejsze przesłanie.
To skuteczna recepta na współczesny czas, na dzisiejsze problemy. Ona otwiera nasze życie na przyszłość, która będzie kwitła wiosną chrześcijaństwa, w której będzie panować cywilizacja miłości, w której ludzkość będzie się cieszyć pokojem! Ta recepta, ten testament duchowy, jest bardzo klarowna. Zawiera się ona w jednym haśle: jest nim Kościół, przy którym stoi czuwająca Matka Boża. To Ona podała w swym orędziu, że ten Kościół każdy z nas musi otoczyć miłością. Bez miary, bez końca, miłością nad wszystko.
Testament Siostry Łucji dotyka samego serca Kościoła. Ten testament dotyczy każdego z nas.

 

 

VI NIEDZIELA  WIELKANOCNA  – 21. 05. 2017 r.

Papież: uczmy się sztuki miłości i przebaczania

 Do uczenia się każdego dnia sztuki miłości i przebaczania wezwał Papież w rozważaniu przed południową modlitwą maryjną Regina Caeli. Franciszek przypomniał, że spory, podziały i zazdrości zostawiają trwały ślad na obliczu Kościoła i oddalają do niego ludzi. W swym rozważaniu Ojciec Święty nawiązał do słów Jezusa wypowiedzianych do uczniów podczas Ostatniej Wieczerzy: „Nie zostawię was sierotami: przyjdę do was”. „Rozważając te słowa Jezusa, dostrzegamy dziś zmysłem wiary, że jesteśmy ludem Boga w komunii z Ojcem i z Jezusem przez Ducha Świętego. W tej tajemnicy komunii Kościół odnajduje niewyczerpalne źródło swojej misji, która realizuje się poprzez miłość. Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii: «Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie» – mówił Franciszek. – To miłość wprowadza nas do poznania Jezusa, dzięki działaniu «adwokata», którego nam posłał, czyli Ducha Świętego. Miłość Boga i bliźniego jest największym przykazaniem Ewangelii. Dzisiaj Pan wzywa nas do wielkodusznej odpowiedzi na ewangeliczne wezwanie do miłości, stawiając Boga w centrum naszego życia i poświęcając się służbie braciom, zwłaszcza tym najbardziej potrzebującym wsparcia i pocieszenia”.

Franciszek przypomniał, że prawdziwą umiejętność kochania należy ćwiczyć każdego dnia, doskonaląc się w niej na wzór Jezusa.           „Czasami spory, pycha, zazdrość, podziały zostawiają ślad także na pięknym obliczu Kościoła. Wspólnota chrześcijan powinna żyć w miłości Chrystusa, jednak właśnie tam wtyka się zły, któremu dajemy się zwieść Często płacą za to osoby duchowo najsłabsze. Ileż z nich oddaliło się, bo nie czuły się przyjęte, rozumiane i kochane. Ileż osób odeszło z parafii i wspólnot z powodu panujących tam plotek i zazdrości. Także dla chrześcijanina umiejętność kochania nigdy nie jest dana raz na zawsze. Każdego dnia trzeba zaczynać od nowa, trzeba ćwiczyć, by nasza miłość do ludzi, których spotykamy stawała się dojrzalsza i oczyszczona z ograniczeń lub grzechów, które czynią ją stronniczą, egoistyczną, bezowocną i niewierną. Każdego dnia musimy uczyć się sztuki miłości, każdego dnia trzeba przebaczać i wpatrywać się w Jezusa”.

„SAMYM CHLEBEM ŻYJE CZŁOWIEK, ALE KAŻDYM SŁOWEM, KTÓRE POCHODZI Z UST BOGA”

ZAPRASZAM CIĘ NA NABOŻEŃSTWO WYNAGRADZAJĄCE WSZELKIE ZNIEWAGI WYRZĄDZONANE NAJŚWIĘTSZEMU SERCU PANA JEZUSA – W KAŻDY PIERWSZY PIĄTEK MIESIĄCA – PÓŁ GODZINY PRZED MSZĄ ŚWIĘTĄ WIECZOROWĄ.
ZAPRZASZAM CIĘ NA NABOŻEŃSTWO WYNAGRADZAJĄCE WSZELKIE  ZNIEWAGI WYRZĄDZANE NIEPOKALANEMU SERCU NAJŚWIĘTSZEJ MARYII PANNY – W KAŻDĄ PIERWSZĄ SOBOTĘ MIESIĄCA – PÓŁ GODZINY PRZED MSZĄ ŚWIĘTĄ WIECZOROWĄ. (Nabożeństwo Pięciu Pierwszych Sobót Miesiąca).

 

ZAPRASZAM CIĘ NA NABOŻEŃSTWO FATIMSKIE W KAŻDY 13 DZIEŃ MIESIĄCA, OD MAJA DO PAZDZIERNIKA. GODZ. 17.00 MSZA ŚWIĘTA, RÓŻANIEC FATIMSKI, PROCESJA.